Niże już w odwrocie. Nad naszym krajem zaczynają dominować wyże i dobra pogoda. Słupki rtęci pną się coraz wyżej, dziś pokażą maksymalnie 23 st. C. W centrum i na północnym-wschodzie niebo zdominuje słońce; więcej chmur, na szczęście bezdeszczowych, pojawi się na zachodzie.
Dlaczego ptaki w Arktyce nie marzną? Jak zabezpiecza się jaja przed mrozem i lata przy wietrze dochodzącym do 90 km/h? Wyjaśniają to naukowcy z Polskiej Stacji Polarnej w Horsnundzie.
Po pogodnym weekendzie znów będziemy musieli wyciągnąć parasole, bo nadchodzący tydzień przywita nas przelotnymi deszczami i burzami. Opady zaczną pojawiać się na wschodzie już w niedzielę po południu. Na szczęście na najbliższe dni synoptycy zapowiadają też przyjemne, dość wysokie temperatury.
Szykuje się miejscami wietrzny, ale całkiem ciepły piątek - z temperaturą 15-18 st. Celsjusza. W całym kraju nie zabraknie słońca. Potraktujmy ten dzień jako preludium do wyjątkowo pogodnego weekendu.
Dzisiejszy ranek w Polsce był zimny, a nawet bardzo zimny. Zimna masa powietrza znad Skandynawii, rozpogodzenia i słaby wiatr zrobiły swoje. Ciepło z warstwy przypowierzchniowej powietrza "uciekło", a temperatura spadła poniżej 0 st. C - pisze Arleta Unton-Pyziołek.
Po nieprzyjemnym ochłodzeniu prognozy na najbliższe dni powinny poprawić nam humory. Czeka nas pogodny i ciepły weekend. Temperatury rosną i już w niedzielę na Podkarpaciu sięgną 27 stopni. Synoptycy ostrzegają jednak, że wysokim temperaturom będą towarzyszyć burze. Możemy się ich spodziewać szczególnie po weekendzie.
Prawdopodobnie odpowiadają za wyginięcie dinozaurów, a w "Melancholii" Larsa von Triera przynoszą zagładę Ziemi - asteroidy. W pobliżu naszej planety krążą ich tysiące, a część z nich może się z nami zderzyć. NASA właśnie policzyła, ile czyha ich na nas w Kosmosie.
Kwiecień 2012 roku to miesiąc w aspekcie pogodowym szczególny. Dlaczego? W USA długo nie było w tym czasie tak ciepło, a m.in. w Skandynawii tak zimno. Naukowcy w swoich publikacjach mówią "zmiany, zmiany, zmiany". Ale czy to globalne ocieplenie? A może naturalny cykl? Nikt do końca nie wie.